Jak mi sie nie chce tam iść... to powalone miejsce - powiedział Piotruś.
Nie narzekaj, może ci coś wreszcie wejdzie do tego pustego łba.
- odpowiedział Klasa.
Palnął sie ktoś kiedyś? - odparował Piotruś.
Przerwał im krzyk jakiegoś menela na ulicy.
Ola bogaaa! Weście tego robota, bo mnie bijeee ;oo!
Klasa i Piotruś zwrócili uwage na menela... Mieli zamiar powiedzieć mu, że ich to niewielo obchodzi... Ale nagle Klase walnął piorun... okazało się, że zrobił to robot.
A niech to szlag tego barana! - wykrzyknął Piotruś.
... Może byś mi pomógł wstać głupolu?.. - powiedział Klasa.
Ehh dobra. - odpowiedział Piotruś. Po czym pomógł Klasie sie podnieść.
Obydwoje zastanawiali się skąd wziął się ten robot.
Jednego byli pewni... że pomoże im ten psychiczny doktorek. Bookworm.
Natychmiast do niego pobiegli i zapytali:
Bookworm czy to ty stworzyłeś tego robota?!
-Oczywiście, że ja. Żeby bronił nas przed Evronem...
-Wiesz, że on jest większym zagrożeniem niż ten głupol?
-Spokojnie ten robot sie niegroźny...
- Nie wciskaj mi kitu... Przed chwilą próbował zabić Klase.
-Niemożliwe...
-A jednak co? -,-*
-Nie denerwuj sie... to nie moja wina! Musiał ktoś przechwycić pilot. Jestem pewien, że to Evron.
Tylko jak on rozgryzł ten mechanizm?!
- Ehh no wiesz. Skoro na tym pilocie, są trzy guziki to myśle, że to nie jest takie trudne. Tymbardziej, że każdy ma pod spodem nazwe...
-...
- Ale ja nie o tym... Jak go zatrzymać?!
- Jest tylko jeden sposób ...
- Jaki?!
I w tym momencie mamy koniec cz.1... Jeśli chcecie dowiedzieć się co stało sie dalej... Czekajcie na cz.2
Pozdrawiamy!
Pełni wrażeń!
~Piotruś : ] oraz KlasaV_




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz